niedziela, 13 kwietnia 2014

Chrzest mojej Księżnej

  Choć od chrztu Oliwii minął  już prawie rok, postanowiłam,że pokarzę Wam kilka zdjęć.

  Chrzest odbył się w długi weekend majowy. Pogoda była przepiękna, moja Mała Księżna mogła się prezentować bez zbędnych okryć wierzchnich. Nie wyobrażałam sobie mojej Oliwii w białych, błyszczących sukniach. Wymarzyłam sobie lnianą, zwiewną suknię, lecz, gdy stery przejęła Chrzestna Olwii plan uległ zmianie...I słusznie; ) Jedyna moja sugestia: zero bieli!!

  Rzeczy zostały zamówione online. Jest to robótka ręczna, bardzo dokładnie wykonana i co tu dużo mówić- urokliwa. Wybaczcie mi jakoś zdjęć, tak-wiem, są paskudne. Postaram się znaleźć baterie do mojego aparatu. Jeśli będziecie chciały zobaczyć, jak tego dnia prezentowała się moja córka,proszę o wiadomość.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć,
Ciau!

















wtorek, 1 kwietnia 2014

Mama swojego Dziecka, czy Żona swojego Męża?

Czy czujecie się czasami, jakbyście były nie w swojej skórze?

Zostałam Mamą-zrzuciłam trampki, zostałam Żoną-gotuję obiady. Zgubiłam siebie, gdzieś pomiędzy rolą wzorowej "Matki Polki",a Żoną,która czeka na Męża. Chcę powiedzieć,że nie zawsze to, na co czekamy, jest tak kolorowe w rzeczywistości.

Podobno  te 9 miesięcy, to cudowny okres w życiu każdej kobiety. Być może, nie wiem, mnie to nie dotknęło. Chodziłam sparaliżowana strachem, czy wszystko będzie w porządku, czy moja Księżna przyjdzie na świat w dobrym terminie, czy dam sobie radę.

Urodziłam. Położna podała mi zawiniątko, duże dzikie oczy przeszywały mnie wzrokiem, a mnie przeszywał strach, jak opanować "technikę obsługi noworodka"? Mąż, którego tak, jakby nie było. I jak tu dziewczyny nie zwariować ;) ?

Chcę , abyście poznały moje odczucia po ślubie, porodzie. Jak czasem bywa ciężko, gdy tęsknię za przyjaciółmi, dawnym życiem, czasami studenckimi...Gdy się złoszczę, bo Księżna pluje kolejną zupą...Chcę,abyście poznały MNIE.