Chrzest odbył się w długi weekend majowy. Pogoda była przepiękna, moja Mała Księżna mogła się prezentować bez zbędnych okryć wierzchnich. Nie wyobrażałam sobie mojej Oliwii w białych, błyszczących sukniach. Wymarzyłam sobie lnianą, zwiewną suknię, lecz, gdy stery przejęła Chrzestna Olwii plan uległ zmianie...I słusznie; ) Jedyna moja sugestia: zero bieli!!
Rzeczy zostały zamówione online. Jest to robótka ręczna, bardzo dokładnie wykonana i co tu dużo mówić- urokliwa. Wybaczcie mi jakoś zdjęć, tak-wiem, są paskudne. Postaram się znaleźć baterie do mojego aparatu. Jeśli będziecie chciały zobaczyć, jak tego dnia prezentowała się moja córka,proszę o wiadomość.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć,
Ciau!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz